Markéta Hamrlová: Jak zwiększyć odporność psychiczną pracowników?

Markéta Hamrlová: Jak zwiększyć odporność psychiczną pracowników?
24.7.2024

Stres to temat, który nigdy nie traci na aktualności. Nie omija również miejsca pracy. Jak sobie z nim radzić? I jak zwiększyć odporność psychiczną swoich pracowników? Zapytaliśmy ekspertkę i trenerkę odporności psychicznej, Markétę Hamrlovą.

Markéta Hamrlová jest coachem osobistym z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w branży. Przez wiele lat zajmowała się pomocą ofiarom przemocy na poziomie krajowym i międzynarodowym. Współzałożyła kilka organizacji non profit, a jedną z nich również zarządzała. Obecnie prowadzi własne kursy i szkolenia coachingowe z certyfikacją AKOR. To właśnie z Markétą, jako specjalistką w dziedzinie rozwoju osobistego, rozmawialiśmy na temat, który dziś mocno rezonuje w społeczeństwie – odporności psychicznej i jej wzmacniania nie tylko w pracy.

Od kilku lat zajmuje się Pani coachingiem osobistym. Co skłoniło Panią do wyboru tej ścieżki?

Pierwszy kompleksowy kurs coachingu w Czechach ukończyłam ponad 13 lat temu. Jeszcze wcześniej miałam okazję poznać coaching podczas krótkich kursów za granicą, kiedy szukałam czegoś, co pomogłoby mi w zarządzaniu licznymi zespołami w ramach mojej ówczesnej działalności związanej z pomocą osobom doświadczającym przemocy.

Choć nie był to mój pierwotny zamiar, coaching od pierwszej chwili stał się moją pasją. Nieustannie dalej kształciłam się w tym obszarze, trenowałam, poświęcałam praktyce coraz więcej czasu, aż stopniowo stał się on moją główną działalnością zawodową i całkowicie zastąpił moją pierwotną profesję.

Po 6000 godzin coachingu przestałam liczyć swoją praktykę. Od 2014 roku prowadzę szkolenia coachingowe w swojej szkole coachingu, a w 2018 roku szkolenia te uzyskały akredytację czeskiego Ministerstwa Edukacji.

Czym coaching osobisty różni się od klasycznego spotkania z psychologiem? Jakie są główne różnice? I jak rozpoznać, kiedy lepiej zwrócić się do psychologa, a kiedy do coacha?

Odpowiem w dużym uproszczeniu. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że różnica między obecnie popularnymi nurtami terapeutycznymi skoncentrowanymi na rozwiązaniach a coachingiem jest minimalna, jednak to wrażenie bywa mylące. Najbardziej podstawową różnicą są wymagania dotyczące przygotowania zawodowego psychologa, które jest znacznie dłuższe, bardziej wymagające i bardziej specjalistyczne niż w przypadku coachów.

Coaching to metoda przeznaczona do pracy z osobami zdrowymi psychicznie - jej granica kończy się tam, gdzie zaczyna się obszar psychiatrii. Jest ukierunkowany na przyszłość, oparty na kontrakcie oraz równości relacji między coachem a osobą coachowaną. Coach nie występuje w tej relacji jako ekspert od problemu klienta, a jego podstawowym zadaniem jest nieocenianie, niedoradzanie i nienarzucanie rozwiązań. Klient odnajduje je samodzielnie, korzystając z własnych zasobów, które ma do dyspozycji. Dlatego do coacha warto zwrócić się przede wszystkim wtedy, gdy celem klienta jest realizacja określonego zamierzenia w przyszłości.

Do psychologa warto zgłosić się w przypadku tematów ukierunkowanych na przeszłość - takich jak chęć poradzenia sobie z minionymi doświadczeniami czy zrozumienia tego, co się wydarzyło - a także w ramach wsparcia leczenia problemu zdiagnozowanego psychiatrycznie, na przykład depresji.

Coach jest zorientowany na przyszłość, psycholog na przeszłość klienta.

W ramach coachingu zajmuje się Pani między innymi wzmacnianiem odporności psychicznej swoich klientów. Co kryje się pod tym pojęciem?

Obecnie bardzo częstym celem klientów jest nauczenie się lepszego radzenia sobie z presją i niepewnością, wynikające z potrzeby lepszego samopoczucia.

W ogólnym znaczeniu odporność psychiczna, czyli rezyliencja, oznacza zdolność do podniesienia się po doświadczonym upadku, otrząśnięcia się i pójścia dalej. Poziom odporności psychicznej jest u każdego człowieka inny. Jedna osoba potrafi z uśmiechem na twarzy radzić sobie z ogromną liczbą obiektywnie trudnych sytuacji, podczas gdy inną niemal do załamania wytrąca z równowagi nawet najmniejsze odstępstwo od rutyny.

Dobrą wiadomością jest to, że odporność psychiczną zawsze można trenować i wzmacniać.

Czy ludzie zgłaszają się do Pani w tym kontekście raczej profilaktycznie, czy dopiero po tym, jak doświadczyli nieprzyjemnej sytuacji, z którą nie poradzili sobie psychicznie?

Najczęstszym tematem, z jakim przychodzą klienci, jest stan długotrwałego lub krótkotrwałego, ale intensywnego dyskomfortu. Klient nie czuje się dobrze pod presją, chce zmienić swoje reakcje i odpowiedzi na bodźce zewnętrzne oraz znaleźć własny, indywidualny sposób radzenia sobie z permanentnym stresem.

Bardzo często tą symboliczną ostatnią kroplą przed zgłoszeniem się do coacha jest psychosomatyczna manifestacja negatywnych skutków stresu w ciele, na przykład bóle brzucha bez fizycznej przyczyny.

Jak pracuje Pani z klientem, który zgłasza się z chęcią zwiększenia swojej odporności psychicznej?

Podstawą pracy coachingowej jest zawsze stworzenie takiego środowiska i ram, w których klient samodzielnie, dzięki własnej sile i najlepiej dopasowanym do siebie zasobom, odnajduje najwłaściwsze rozwiązania dla siebie.

Punktem wyjścia są odpowiedzi na pytania: czego naprawdę chcesz? Jak ma to wyglądać? Dopiero na poziomie bardzo szczegółowych odpowiedzi na te pytania rodzi się prawdziwa zmiana - często dotycząca utrwalonych przez lata wzorców działania i myślenia - oparta na świadomym podejmowaniu decyzji, kreatywności i kompetencjach.

Odporność psychiczną zawsze da się trenować i wzmacniać.

Jeśli coach zauważy, że praca z danym klientem jest dla niego trudna i nie jest w stanie utrzymać ramy nieosądzania oraz nieoceniania klienta, czy warto zakończyć proces coachingowy i polecić klientowi innego coacha?

W tym miejscu odwołam się do wcześniejszej odpowiedzi. Zadaniem coacha jest nawiązanie komunikacyjnego kontaktu z klientem, czyli stworzenie mu takiego środowiska do myślenia, w którym otworzy się na kreatywność i zdolność znajdowania własnych rozwiązań. Stworzenie tej ramy - a nie rozwiązanie problemu za klienta - jest nieodłączną częścią kompetencji coacha. Moim zdaniem w tym procesie nie ma znaczenia, czy klient jest bardziej impulsywny, chwiejny emocjonalnie czy całkowicie stabilny psychicznie. Zadaniem coacha z samej istoty tej pracy nie jest ocenianie, jak funkcjonuje klient, jaki ma charakter ani jakie ma predyspozycje.

Czy może Pani podać kilka podstawowych wskazówek, jak pracować nad zwiększeniem odporności psychicznej?

Jednym z najprostszych działań, które można od razu wprowadzić w życie, jest respektowanie ewolucji i stworzenie takich zewnętrznych warunków funkcjonowania, aby nie sabotować samego siebie. Innymi słowy, naszej odporności psychicznej sprzyjają regularny ruch, jakościowa dieta - ani za dużo, ani za mało - sen, bliskość oraz świadome wyciszanie umysłu, na przykład poprzez medytację.

W tym kontekście warto również nauczyć się kierować uwagę nie na problem - jak powstał, dlaczego powstał, kto jest za niego odpowiedzialny, jak bardzo źle się w tej sytuacji czuję - lecz na rozwiązanie: jak powinno to wyglądać, aby działało; czego chcę zamiast tego, czego nie chcę; czego potrzebuję, aby poczuć się lepiej; po czym poznam, że sytuacja zaczyna się poprawiać.

Nieodłączną częścią strategii może być także wzmacnianie optymistycznego nastawienia - rozumianego jako dostrzeganie nadziei - wiary we własne możliwości, na przykład poprzez świadome przypominanie sobie, ile rzeczy udało mi się już pokonać i z czym sobie poradziłem/poradziłam, a także samoakceptacji oraz stopniowo rozwijanej odwagi do wychodzenia poza strefę komfortu.

Metoda wizualizacji pozytywnej przyszłości wraz ze szczegółami - wyobrażeniami słuchowymi, wzrokowymi, zapachowymi i odczuciami - pozwala zapisać stworzone wyobrażenie w naszej nieświadomej części umysłu z taką samą intensywnością i w tej samej kategorii, do jakiej należą wspomnienia. Nasz umysł w takim przypadku nie rozróżnia, czy dana sytuacja rzeczywiście się wydarzyła, lecz traktuje ją jako przeżytą, jako fakt.

Metod i technik wzmacniania odporności psychicznej można wymienić bardzo wiele. Jako przykład mogę podać technikę z obszaru NLP, którą nazwałam Kotwicą dobrostanu. Jej wykonanie jest bardzo proste: za każdym razem, gdy poczujesz bardzo pozytywny stan dobrostanu (spokoju, radości, miłości) naciśnij paznokciem kciuka dominującej ręki opuszek palca serdecznego tej samej dłoni. Powtarzaj to w przyszłości za każdym razem, gdy poczujesz dobrostan. Po pewnym czasie wytworzy się u Ciebie odruch warunkowy. Jeśli w dowolnym momencie naciśniesz paznokciem to miejsce, zaleje Cię poczucie dobrostanu.

Pinya HR - český nástroj pro řízení HR procesů

Wypróbuj innowacyjne rozwiązanie outsourcingowe

Uprość pracę HR i zwiększ świadomość pracowników na temat tego, co dzieje się w Twojej firmie dzięki systemowi kadrowania, który wykorzystuje blisko 200 firm.